Nie podpisuj, zanim nie przeczytasz, czyli co to są polisolokaty?

Nie podpisuj, zanim nie przeczytasz, czyli co to są polisolokaty?

Jedną z podstawowych zasad należytej staranności po stronie konsumenta jest zachowanie szczególnej ostrożności przy zawieraniu umów, zwłaszcza o charakterze finansowym. Co do zasady nie powinno się podpisywać żadnego dokumentu, którego treści, zakresu zobowiązań ani potencjalnych konsekwencji nie jest się w stanie w pełni zrozumieć. Dotyczy to w szczególności umów zawieranych z podmiotami rynku finansowego, gdzie zastosowane postanowienia często posługują się specjalistyczną terminologią oraz odwołaniami do załączników, regulaminów i ogólnych warunków ubezpieczenia. Szczególnie wyraźnie zagadnienie to uwidacznia się na gruncie tzw. polisolokat.

Polisolokata – ubezpieczenie z funkcją lokaty

Polisolokata formalnie jest umową ubezpieczenia na życie i dożycie z dodatkową lokatą kapitału. Konsument może w dowolnym momencie zrezygnować z takiej umowy bez ponoszenia opłat likwidacyjnych. Świadczenie wypłacane w razie dożycia końca umowy równa się wtedy wpłaconej składce powiększonej o ustaloną w umowie wartość. Część składki przeznaczana jest na cele ochronne, reszta inwestowana jest w ubezpieczeniowe fundusze kapitałowe (UFK), co oznacza wystąpienie ryzyka rynkowego. Jedną z deklarowanych zalet polisolokaty jest brak tzw. podatku Belki od zysków kapitałowych, ponieważ formalnie jest to ubezpieczenie. W efekcie polisolokata obiecywała klientowi jednoczesną ochronę i inwestycję kapitału, co może być mylące w porównaniu do typowej lokaty bankowej.

Sprawdź także:  Jak wybrać najlepszy program do księgowości?

Ryzyko i pułapki polisolokaty – co musisz wiedzieć?

W praktyce obrotu okazało się, że polisolokaty – mimo agresywnej promocji i licznych zapewnień o ich „bezpieczeństwie” oraz „atrakcyjności” – często realizowały swoje funkcje w sposób dalece odbiegający od oczekiwań konsumentów. Złożona, wielowarstwowa struktura tych produktów, połączona z rozbudowanym systemem opłat (administracyjnych, dystrybucyjnych, za zarządzanie oraz tzw. opłat likwidacyjnych), prowadziła do sytuacji, w której znaczna część wpłacanych środków była konsumowana przez koszt obsługi produktu, a nie realnie pracowała na rzecz ubezpieczającego.

W konsekwencji wielu klientów – zamiast zakładanych zysków inwestycyjnych – odnotowywało straty, zwłaszcza przy wcześniejszym zakończeniu umowy. Szczególnie dotkliwym elementem konstrukcji polisolokat były opłaty likwidacyjne, naliczane w razie rozwiązania umowy przed upływem okresu, na jaki została zawarta. Na szczęście prawo stoi po stronie konsumenta. Zgodnie z art. 385¹ k.c. niedozwolone klauzule umowne, które rażąco naruszają interesy konsumenta, nie wiążą go. W wielu umowach polisolokat wykrywano właśnie takie zapisy – na przykład zawyżone opłaty likwidacyjne czy ukryte prowizje – co daje podstawę do unieważnienia umowy.

Sprawdź także:  Jak bezpiecznie sprzedać online złoto lub srebro?

Prawo a polisolokaty – odzyskaj swoje środki!

Ubezpieczający jest co do zasady uprawniony do złożenia ubezpieczycielowi stosownego oświadczenia woli o odstąpieniu od umowy lub jej wypowiedzeniu oraz do zgłoszenia roszczenia o zwrot całości wpłaconych środków, bez potrącania jakichkolwiek tzw. opłat likwidacyjnych. Zalecanym, pierwszym krokiem jest skierowanie do ubezpieczyciela pisemnego, formalnego oświadczenia. Jeżeli postępowanie przedsądowe nie przyniesie oczekiwanego rezultatu, zasadne jest wniesienie pozwu do sądu powszechnego. Na korzyść konsumentów przemawia w tym zakresie ugruntowane, korzystne orzecznictwo w sprawach opłat likwidacyjnych i produktów typu polisolokaty.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *